W Konkursie Głównym tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni znalazło się aż pięć filmów koprodukowanych przez Instytucję Filmową Silesia Film i wspartych ze środków Śląskiego Funduszu Filmowego: „Zima pod znakiem wrony”, „Powiedz mi, co czujesz”, „Violetta Villas”, „Przez ścianę” i „Ojczyzna”. Cztery z nich wyjadą znad morza z nagrodami, z czego trzy z tymi najważniejszymi: Złotymi Lwami, Srebrnymi Lwami i nagrodą za reżyserię.
Najważniejszą nagrodę 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni – Złote Lwy – zdobył film „Przez ścianę” w reżyserii Macieja Sobieszczańskiego.
„Przez ścianę” to piękny i przejmujący film o sile miłości i woli przetrwania. Opowiada prawdziwą historię Wiesławy Pajdak i Jerzego Śmiechowskiego – aresztowanych w 1947 roku i osadzonych w więzieniu na Rakowieckiej, w sąsiednich celach. Niezwykłe kino, wyrafinowane wizualnie, a jednocześnie naturalistyczne, z mistrzowsko poprowadzoną historią i wybitną rolą Marii Dębskiej. Zdjęcia do filmu były realizowane częściowo w lokacjach województwa śląskiego, w tym w nieczynnym już areszcie śledczym w Zabrzu oraz w Katowicach, w jednym z dawnych budynków Uniwersytetu Śląskiego, w Sądzie Rejonowym w Gliwicach, w Siemianowicach, Świętochłowicach i bytomskich Szombierkach.
„Przez ścianę” zostało także wyróżnione Nagrodą Indywidualną za Zdjęcia dla Jolanty Dylewskiej.
Srebrne Lwy trafiły do filmu „Powiedz mi, co czujesz” w reżyserii Łukasza Rondudy.
„Powiedz mi, co czujesz” to subtelna opowieść o miłości dwojga młodych artystów, dla których pierwszy poważny związek w dorosłym życiu staje się lustrem ich dawnych doświadczeń i blizn. Film jest inspirowany życiem i twórczością Patryka Różyckiego oraz Karoliny Balcer i projektem artystycznym „Skup Łez” Alicji Rogalskiej i Łukasza Surowca. Zdjęcia do filmu były realizowane m.in. w lokacjach województwa śląskiego – w gminie Koziegłowy i w Kamienicy Polskiej.
Nagrodę za reżyserię otrzymał Paweł Pawlikowski za film „Ojczyzna”, który jest polskim kandydatem do Oscara. „Ojczyzna” otrzymała także Nagrodę Indywidualną za Scenografię dla Katarzyny Sobańskiej i Marcela Sławińskiego
„Ojczyzna” opowiada o relacji między Tomaszem Mannem, laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, a jego córką Eriką – aktorką i pisarką. Akcja rozgrywa się w szczytowym okresie zimnej wojny. Ojciec i córka wyruszają w trudną, pełną emocji podróż czarnym Buickiem przez zrujnowane Niemcy – z Frankfurtu pod kontrolą amerykańską do Weimaru pod wpływem sowieckim. Część zdjęć do filmu Pawła Pawlikowskiego kręcono w cieszyńskim teatrze im. Adama Mickiewicza, w lokacjach w Bielsku-Białej i w ruinach pałacu w Sławikowie.
ZŁOTE LWY TO NIE WSZYSTKO
„Przez ścianę” rozbiło bank nagród pozaregulaminowych tegorocznego festiwalu w Gdyni. Podczas Młodej Gali film otrzymał: Nagrodę Dziennikarzy i Dziennikarek, Nagrodę Stowarzyszenia Kin Studyjnych, Nagrodę Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych „Don Kichot” oraz Nagrodę Festiwali i Przeglądów Filmu Polskiego za Granicą.
Ponadto – Nagrodę Indywidualną za Charakteryzację do filmu „Violetta Villas” otrzymali Anne Cathrine Sauerberg, Thomas Foldberg, Agnieszka Józefina Sasim oraz Aneta Brzozowska, a Nagroda Indywidualna za Profesjonalny Debiut Aktorski trafiła do Jana Sałasińskiego, który zagrał główną rolę w filmie „Powiedz mi, co czujesz” Łukasza Rondudy.
KINO ŚWIATOWID NAJLEPSZYM KINEM W POLSCE
Podczas odbywającej się co roku na gdyńskim festiwalu gali Nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej wyróżnienie dla najlepszego kina w Polsce otrzymał prowadzony przez Instytucję Filmową Silesia Film Światowid. To już czwarta nominacja dla katowickiego kina, tym razem uwieńczona sukcesem. Nagrodę na scenie Teatru Miejskiego w Gdyni odebrała kierowniczka kina Beata Głubisz oraz dyrektorka Silesia Film Ewa Sadkowska i wicedyrektorka Patrycja Młynarczyk. Nagroda Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej to najważniejsze wyróżnienie dla osób i instytucji zajmujących się upowszechnianiem i promocją polskiego kina, dbających o jego rozwój i zapewniających dostęp do niego widzom. Nagroda dla Kina Światowid – co podkreślała Beata Głubisz – to nie tylko wyróżnienie dla kina i jego pracowników, ale także dla całej – licznej i oddanej – społeczności widzów katowickiego kina studyjnego, dzięki którym Światowid ma swój unikatowy charakter.
